Ze starego zeszytu (2)
Ze starego zeszytu(2)
Z Łajsk do półfinału
ŹRÓDŁEM tej informacji są zapiski w zeszytach należących do Longina Gronka. Najmłodszego z braterskiego klanu, który był również kronikarzem swojej bogatej kariery piłkarskiej. Bogactwo notatek i prasowych wycinków zgromadzonych w jego starych brulionach kusi swą zawartością. Dla samych siebie i potomnych publikujemy je z przeświadczeniem, że te historie warto poznać.
Kontynuujemy relacjonowanie udziału chłopięcego zespołu piłkarskiego zorganizowanego przez Piotra Sołtysa w turnieju pod patronatem dziennika „Trybuna Mazowiecka”
W swym drugim meczu drużyna z Łajsk występująca pod nazwą gazety – patronki turnieju awansowała do ćwierćfinału, po wygranej walkowerem 3-0 z miejscową ekipą „Santos” Nowy Dwór Mazowiecki. Wynik z boiska był dokładnie odwrotny, ale po rozpatrzeniu protestu złożonego przez opiekuna zespołu z Łajsk okazało się, że rywale mieli w składzie kilku zawodników nieuprawnionych do gry i zostali zdyskwalifikowani.
W ćwierćfinale rywalem naszej drużyny był „Górnik’’ Kazuń Polski. Bohaterem spotkania został Waldemar Kurkowski. Dla kolegów WALDORFF. W dość nieoczekiwanej sytuacji w pierwszych minutach meczu zdobył jedyną bramkę i ta nikła przewaga utrzymała się do końcowego gwizdka sędziego. Przeciwnicy mieli kilka znakomitych okazji do zmiany rezultatu meczu ale świetnie w bramce spisywał się Bogumił Sołtys. Obdarzony kapitalnym refleksem BODŻO stał się dla konkurentów zaporą nie do przebycia, pieczętując awans do półfinału.
W tej fazie rozgrywek na drodze do wygrania turnieju stanęli zawodnicy z „Przyszłości” Legionowo. Do przerwy zespołem lepszym byli legionowianie. Strzelili dwie bramki i mieli niewielką przewagę. Po zmianie stron do głosu doszli uczniowie z Łajsk. Gola kontaktowego zdobył Mirosław Urban a trzy minuty przed końcem meczu nasi piłkarze wyrównali po strzale Michała Gronka. Radość strzelca gola i jego kolegów z drużyny trwała krótko. Stało się tak za sprawą arbitra, który najpierw uznał gola i wskazał na środek boiska, po czym po dłuższym wahaniu odwołał swą decyzję i bramki nie uznał. Sędzia pozostał głuchy na głośne protesty podopiecznych Piotra Sołtysa i nakazał grać dalej. Kilka minut potem zakończył spotkanie pełne zwrotów akcji, które wyeliminowało drużynę z Łajsk z turnieju i możliwości gry o pełną pulę. W finale ich zwycięzcy, legionowska „Przyszłość” bez najmniejszych problemów wygrała z zespołem o nazwie „Nienajgorsi” Zakroczym 5-0.

Fot. Archiwum prywatne
Jeden z podstawowych zawodników tej drużyny Michał Gronek (na zdjęciu) w latach swej młodości był skutecznym goleadorem Także w meczu półfinałowym z Przyszłością Legionowo strzelił bramkę, której jednak sędzia nie uznał
cdn
23
