Kalendarium. 4 listopada
Kalendarium. 4 listopada
Rok 1977. Łajski. Podwórkowa Liga Piłkarska. Młodzicy
Boisko (niepełnowymiarowe) za remizą OSP Łajski było w tym czasie jedynym placem do gry w piłkę. Niemal codziennie było tu gwarno.
Ciepły początek listopada sprzyjał częstej rywalizacji nastoletnich piłkarzy Pensylwanii i Santosu. Warty odnotowania był mecz w ich wykonaniu, rozegrany w piątek 4 listopada o g.15,25. Tego dnia grali młodzicy – tak ich wówczas klasyfikowaliśmy. Najstarsi z uczestników tych zawodów mieli wtedy po 16 lat, najmłodsi – lat 10. Obie drużyny w 7-osobowych składach. Grano 2×30’. Strzelono łącznie 11 bramek
Sędziował (tradycyjnie) Andrzej Gronek
Pensylwania mł – Santos mł 6-5 (4-2)
1-0 Oktaba Grzegorz II
2-0 Gurecki Marek
3-0 Gurecki Marek
4-0 Kado Grzegorz
4-1 Małcha Waldemar
4-2 Dyttus Paweł (głową)
4-3 Wrzesiński Maciej (rzut wolny)
5-3 Gurecki Marek
6-3 Kado Grzegorz
6-4 Młotkowski Sławomir
6-5 Rębelski Adam
Pensylwania: Rosa Tadeusz – Kado Andrzej, Kado Waldemar, Pieńkos Piotr (Kado Mirosław)(Olszewski Dariusz), Kado Grzegorz, Oktaba Grzegorz II, Gurecki Marek
Santos: Miętek Bogdan – Kostrzewa Marek Młotkowski Sławomir, Rębelski Adam, Wrzesiński Maciej, Dyttus Paweł, Małcha Waldemar,
To cenne zwycięstwo Pensylwanii można było w dużej mierze przypisać szczęściu. Rywale byli drużyną lepszą. W ich zespole po raz pierwszy zagrał były piłkarz Pensylwanii – Waldemar MAŁCHA. Santos mimo porażki mógł się podobać w swych poczynaniach. I tylko nieskuteczność ich kwartetu ofensywnego: Sławomir Młotkowski – Paweł Dyttus-Waldemar Małcha – Adam Rębelski ułatwiła zadanie pensylwańczykom.
Przełomowym dla wyniku tego meczu było niewykorzystanie rzutu karnego przez Waldemara Małchę na minutę przed końcem spotkania. Były piłkarz Pensylwanii strzelił ostro ale nieprecyzyjnie wprost w bramkarza Tadeusza Rosę, a dobitce zapobiegł arbiter, odgwizdując spalonego u trzech piłkarzy Santosu, którzy zbyt wcześnie wbiegli w pole karne, próbując poprawić rezultat spotkania.
Najlepszym zawodnikiem Pensylwanii był w tym meczu Grzegorz Kado. Dobrze wypadł też skuteczny jak zawsze Marek Gurecki – strzelec 3 bramek.
Na archiwalnym zdjęciu: Sławomir Młotkowski (z lewej) i Adam Rębelski – w tym meczu strzelcy bramek dla Santosu

65
