Lepienie klubowego bałwana(10)

Lepienie klubowego bałwana (10)

Spadek z ligi nam nie grozi

Co piątkowy felieton redakcyjny

Ostatnie miejsce Pensylwanii w tabeli naszej grupy klasy B jest niestety obciążone fatalnym balastem. Dwie rekordowe przegrane i zaledwie kilka strzelonych bramek są namacalnym śladem dotychczasowych występów beniaminka z Gminy Wieliszew na ligowej platformie.

Jednakże jesteśmy dalecy od rozdzierania szat z tego powodu i ustawicznego lamentowania. Nie planowaliśmy walki o awans do klasy A, natomiast szczebel niżej już się nie da nas usadowić, bo na Mazowszu klasy C póki co nie ma. Co prawda marne to pocieszenie, jednakże na ten moment bycie zespołem z czerwoną latarnią niczego złego nam nie przynosi. Przed nami dwa trudne mecze i mobilizujemy się, by dobrze wypaść w tych spotkaniach o punkty. Korzystamy z trzytygodniowej pauzy i zbieramy siły. Możemy spokojnie budować drużynę i dokonywać koniecznego retuszu. Klubowa kadra w tym tygodniu uległa uszczupleniu. Kilku z zaciągu z jednej z drużyn z legionowskich „6” solidarnie postanowiło zrezygnować po zakończeniu rundy jesiennej z gry w klubie z Łajsk. Tak to wybrzmiało w oświadczeniu zawodnika, występującego jako rzecznika  tej grupki. Przy tej okazji okazało się, że powierzenie mu wcześniej w zastępstwie kapitańskiej opaski było trochę działaniem na wyrost. Teraz będą się mogli skupić na swej pasji do gry na mniejsze bramki w poprzek ligowego boiska. Na mniejszym placu gry i relatywnie takich samych wymaganiach.

Przewidujemy natomiast, że inny z kontestujących zaliczy w nieodległym czasie swój come-back do Pensylwanii. Kilka zdań wyjaśnienia i opłacenie części bieżącej zaległości wobec klubu na razie wystarczyło do szukania pozytywnego rozwiązania tej kwestii. Zaczniemy od przywrócenia pewnej możliwości, proporcjonalnej do wielkości wniesionej składki.

Na deser zostawiamy działania naszego działu Skautingu. Można się przy tym dobrze bawić. Nie zdradzając szczegółów. Postanowiliśmy COŚ przedsięwziąć w temacie transferów zagranicznych do Pensylwanii. Na początek, w odpowiedzi na te starania swój akces do naszego klubu zgłosił pewien Brazylijczyk i tercet z Kazachstanu. I gdyby  nie te ich wymagania i oczekiwania…

Dla tego kwartetu obcokrajowców, chętnych do gry w Pensylwanii, miejsce w tabeli się nie liczy. Za to decydujące znaczenie mają inne wartości dodane.

My (na razie) takowych nie mamy!

Na zdjęciu: Adam Koliński (przy piłce) zaliczył jedynie dwa występy w Pensylwanii. Po meczu z Lotniskiem zrezygnował  z gry w ligowym beniaminku z Łajsk

Autorką zdjęcia jest Pani Ewa Grzegorzewska

69
Oceń ten post

Adam Koliński

Adam Koliński