Rok 1978. Stranieri w lokalnym wydaniu
Andrzej Gronek
To fragment II Rozdziału mojej książki zatytułowany: Dążenie w stronę Zalewu Zegrzyńskiego
Historia LKS MAZOWSZE. Rok 1978.
Stranieri w lokalnym wydaniu
O sportowym przenikaniu z Łajsk i Wieliszewa do sąsiadującego kilka kilometrów stąd Zegrza Południowego można by długo.
W sezonie 1978/1979 sekcja piłki nożnej LKS Mazowsze Zegrze swój skład opierała na piłkarzach z Łajsk i Wieliszewa. To przenikanie mieszkańców z okolicznych wsi wynikało też z tego, że w Zegrzu Południowym, w drugiej połowie XX wieku postawiono na sport. Utworzono wielosekcyjny klub, w którym wiodącą sekcją była siatkówka. W roku 1968 LKS Mazowsze Zegrze z Ryszardem Boskiem w składzie awansowało do I ligi. Rok później do klasy B awansowali futboliści. O sekcji piłkarzy ręcznych wiemy tylko tyle, że swe mecze zimą grali w hali w Zegrzu Północnym, natomiast w okresie letnim swe zmagania toczyli na boisku asfaltowym, w bliskości wspomnianej hali sportowej. W drugiej połowie lat 70. w klubie ostali się jedynie piłkarze. Osobą funkcyjną był tam kierownik sekcji Jan Kaleta, którego praktycznie we wszystkim zastępował i wspierał swym ogromnym zaangażowaniem – Zdzisław Brandeburg. Piłkarz, trener, działacz. Człowiek – orkiestra. Niezastąpiony w każdej dziedzinie. Szczerze oddany klubowi z Zegrza Południowego.
W początkowej fazie rozgrywek sezonu 1978/1979 Pan Zdzisław należał do wyjątków w gronie tubylców w jego drużynie, w okresie gdy lokalni „stranieri” z Łajsk i Wieliszewa zdominowali skład klubu z Gminy Nieporęt.
Z licznych przykładów tej specyficznej migracji w poszukiwaniu uciechy z biegania za piłką, wybrałem fragment z mojego listu do mojego najmłodszego brata – Longina.
Pierwszy mecz o mistrzostwo klasy B LKS Mazowsze Zegrze rozegrało na wyjeździe w niedzielę, 3 września 1978 z Sokołem Chotomów, wygrywając 3-1. Bramki dla zwycięzców strzelili: dwie – Karol Wrzesiński i jedną – Marek Kwiatkowski.
Po kilku dniach, w czwartek 7.09. Mazowsze na swoim boisku w Zegrzu Południowym rozegrało pucharowy mecz z rezerwą Hutnika Warszawa. W normalnym czasie wynik brzmiał 0-0. W dogrywce Hutnik prowadził 1-0, ale w 115’ wyrównał Karol Wrzesiński. Pierwsza seria rzutów karnych przebiegła następująco: 0-1,1-1,1-2,2-2,2-3,3-3,4-3,4-4. Przy tym remisie strzelający jako piąty Andrzej Gierczyński nie wykorzystał znakomitej szansy na przechylenie szali zwycięstwa na korzyść swojej drużyny, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W tej sytuacji sędzia zarządził drugą serię, w której stalowe nerwy zachował wprowadzony w drugiej połowie Henryk Wasilewicz. Po nieudanym strzale piłkarza rywali, to jego strzał zadecydował o awansie Mazowsza do następnej rundy. Emocji było co niemiara.
Po dwóch dniach, w sobotę 9.09. o 16 LKS Mazowsze występując znów w roli gospodarza wygrało 2-1 (1-0) mecz z RKS Błonie II będąc w składzie, w którym aż 11 z 13 grających w tym meczu było mieszkańcami Łajsk i Wieliszewa (ich imiona i nazwiska zostały tu podkreślone).
Skład z tego meczu. Karpiński Stanisław– Kowalik Krzysztof, Żmijewski Marek, Chłopicki Krzysztof, Twardo Franciszek (Wasilewicz Henryk) – Chmielewski Tadeusz (Suchenek Andrzej), Brandeburg Zdzisław, Kowalik Stanisław – Kwiatkowski Marek, Gierczyński Andrzej, Wrzesiński Karol

Archiwum prywatne. Na zdjęciu: Karol Wrzesiński, w latach młodości jeden z tych mieszkańców Łajsk, którzy w swym piłkarskim rodowodzie mają krótszy lub dłuższy epizod gry w Mazowszu Zegrze
7
