Lepienie klubowego bałwana (21)
Lepienie klubowego bałwana (21)
Quo Vadis, Przyjacielu?
Co piątkowy felieton redakcyjny
Redaktor Jerzy Cierpiatka zwykł używać zwrotu: mam pokorną. Trzy słowa więcej warte niż długie wywody prasowe.
Przyjaźń jest uczuciem wzniosłym. Nie znosi dwulicowości. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że zwrot Witaj Przyjacielu nie jest tylko pustym frazesem.
Po dłuższym zapoznaniu z niektórymi z naszej klubowej kadry, mam wrażenie, że im dłużej trwa nasza znajomość, to gra w Pensylwanii robi się dla nich balastem.
Lada moment upłynie termin opłacenia składki klubowej. Na liście nie płacących dalej mamy kilkanaście nazwisk. Sytuacja robi się nieciekawa.
O Przyjaźni. A teraz zgodnie z obietnicą sprzed tygodnia moja rymowanka. Liczę na refleksję
O
przyjaźni można wiele,
że nie więdnie, nie wysycha,
jest obecna w ludzkim ciele,
o niej tęsknisz, marzysz, wzdychasz.
Gdyby nawet chciała uciec,
to nie pozwól, bieg powstrzymaj,
zostaw swoje drzwi otwarte,
cicho czekaj, kciuki trzymaj!
Może jednak kiedyś wróci,
I przywita elegancko,
z honorami ją podejmij,
i zachowuj się szarmancko.
Gdy na dobre się rozgości,
i przytuli się do Ciebie,
Bądź nią szczerze ucieszony,
Niech Wam będzie znów jak w niebie.
Nie ukrywaj swej radości
Z tej życzliwej wzajemności
Bo już nie masz z nią kłopotu
Dając trochę serdeczności
Łajski. 30 stycznia 2026. Andrzej Gronek
Źródło Foto. Sadurski com

4
