Lepienie klubowego bałwana (16)

Lepienie klubowego bałwana(16)

Na granicy faulu

Co piątkowy felieton redakcyjny

Trzeba przyznać, że strategia funkcjonowania KS Pensylwania nie przewidziała zawodności czynnika ludzkiego. Nie uwzględniła ryzyka odstąpienia od ustnych oświadczeń i pisemnych deklaracji. Naiwne przekonanie o niezmienności składanych zapewnień spowodowało, że wielokrotnie zostaliśmy przez to w beznamiętny sposób wprowadzeni w błąd. Jak choćby niedotrzymanie obietnicy/zobowiązania udziału w meczu, kilkukrotnie spowodowało sytuację o opłakanych skutkach.

Nieznajomość własnej kadry wynikała z pośpiechu jej tworzenia i bezkrytycznej wierze, że nowy adept chce u nas zagościć na dłużej. Nie przewidzieliśmy, że niektórzy wpadli do nas na chwilę, żeby się tylko rozejrzeć. Inna grupka potraktowała nas jako zastępstwo na okoliczność aktywnego spędzania czasu wolnego. W tej kategorii mieści się również alternatywa , w której gra w lidze szóstek jest priorytetem w każdym terminie. Natomiast ktoś inny z tego grona zapomniał, że składał deklarację gry i obiecywał partycypować w kosztach wyrejestrowania i transferu. Przy tym naraził klub na niepotrzebny wydatek.

Stąd m.in. tak liczna grupa z dorobkiem jednego-dwóch meczów w rundzie jesiennej i też taki exodus rozczarowanych. Wśród nich dotąd elitarne jednostki z etykietą osoby obdarzonej szczególnym zaufaniem. Być może planowana w tym zakresie korekta zamierzeń klubu spowoduje rewizję  tego szczególnego statusu. Na dalsze związane z tym roszczenia brakuje tu miejsca.

Tak było i tego już nie cofniemy.

Przed nami czas radosnego świętowania.

Wesołego Alleluja!

Na zdjęciu: kadr z meczu Pensylwania-Lider Zakroczym. Na ziemi leży  kontuzjowany bramkarz Tadeusz Sasin

Autorką foto jest Pani Ewa Szpak

????????????????????????????????????
23
Oceń ten post

na granicy faulu

na granicy faulu