Historia. KS Pensylwania. rok 1979.Tenis stołowy
Mojemu Koledze, dzisiejszemu Jubilatowi, w dowód uznania dedykuję to przypomnienie, z nim samym w roli głównej.
Szacun Mieczysławie!
Historia. KS Pensylwania. Tenis stołowy
Rok 1979. Śnieżne zaspy towarzyszące mroźnej i śnieżnej zimie jeszcze okalały remizę OSP Łajski, gdy w dniach 1-2 kwietnia rozegrano tam Mistrzostwa KS Pensylwania w tenisie stołowym. Do udziału w tych zawodach zakwalifikowało się 8 zawodników. Niestety z udziału w mistrzostwach zrezygnował zaliczany do grona faworytów nestor rodu Gronków, wówczas 47-letni Jan, używający imienia Zbigniew. Ten wychowanek Spójni Warszawa, klasyfikowany wtedy na 2.miejscu w klubowej hierarchii, na co dzień parał się badylarstwem i to obowiązki związane z wykonywaniem koniecznych prac ogrodniczych uniemożliwiły mu uczestnictwo w pingpongowym MASTERS Pensylwanii.
Grano do trzech wygranych setów, systemem „każdy z każdym” równocześnie na trzech rozstawionych stołach do gry w ping-ponga.
Bezapelacyjnym triumfatorem został Sołtys Mieczysław, który obronił tytuł mistrzowski sprzed roku, mając na swym koncie komplet zwycięstw i imponujący bilans setów 24-3. Na drugim miejscu uplasował się Oktaba Zbigniew, który przegrał 1-3 tylko ze wspomnianym obrońcą tytułu mistrzowskiego. Tamtoroczny wicemistrz wykazał się dużą odpornością psychiczną, bowiem aż 4 mecze wygrywał w stosunku 3-2.
Niespodziankę sprawił zajmujący trzecią lokatę Kado Grzegorz. W porównaniu z rokiem poprzednim przesunął się w górę o 4 miejsca, pozostawiając za sobą faworyzowanych braci Gronków; pokonując ich w pięciosetowych pojedynkach. Obaj braciszkowie zawiedli całkowicie, zajmując dopiero 4 i 5 miejsce.
Rywalizacja w tej dyscyplinie była w tamtym czasie bardzo popularna w klubie z ulicy Nowodworskiej. W roku 1979 realnie rozpatrywano udział drużyny tenisa stołowego w rozgrywkach MZTS. Pomysłu zaniechano. Przeważyły względy ekonomiczne i skromna baza dla jego realizacji.
Wówczas nam nie wyszło. Może w przyszłym roku wrócimy do tego zamiaru?
Klasyfikacja czołówki mistrzostw
- Sołtys Mieczysław 8 zw. 24-3 sety
- Oktaba Zbigniew 7 22-8
- Kado Grzegorz 6 20-11
RESUME. Wtedy, dwa lata po reaktywacji wciąż stawialiśmy na wszechstronność. Życie zweryfikowało nasze zamierzenia. Mieczysław – nasz Maestro celuloidowej piłeczki, w lokalnym wydaniu był dominatorem ping-ponga i potwierdzeniem lansowanej na wstępie tezy. Z większymi i mniejszymi sukcesami, uczestniczył w innych klubowych rozstrzygnięciach o charakterze zawodów, by móc odpowiedzieć na wciąż zadawane pytanie: kto lepszy?

Fot. Archiwum prywatne
Na zdjęciu: rok 2005. Boisko Łajski. Ojciec i syn. Mieczysław i Piotr Sołtys
19
