Lepienie klubowego bałwana (14)
Lepienie klubowego bałwana (14)
Szatnia w połowie przewietrzona
Co piątkowy felieton redakcyjny
Mamy kilka miesięcy czasu, by uzupełnić powstałe braki kadrowe. Kadra KS Pensylwania znacząco się skurczyła, dziś jest w niej nieco ponad 20 piłkarzy. Ten zmasowany exodus to w większości przypadków tzw. rozczarowanie poznawcze. Dla zdecydowanej większości z grona rejterujących było nim niezadowolenie z wyników. Ci rezygnowali bez słów po jednym przegranym meczu, inni z tej grupy robili to po dwóch porażkach. W ten sposób z kadry wykluczył się okrągły mendel zawodników o słomianym zapale. Dla części z nich udaną rekompensatą pozostaje gra w lidze szóstek.
Być może w tym forum należy umieścić kwartet, który został w blokach startowych i dotąd nie rozegrał żadnego meczu.
I na dodatek jeszcze trzy kontuzje.
Do tego frakcja kontestująca. Krytyczna i raczej rzadko zadowolona. Wyczulona zwłaszcza na używany sprzęt retro i obowiązek płacenia składek klubowych. Zorganizowana we własnej grupie komunikacji.
Z takim to stanem posiadania przystępujemy do powołania reprezentacji na halowy turniej futsalu. Na posmak sensacji zasługuje wiadomość, że niewykluczone, że z obcokrajowcem w składzie. Do naszych drzwi zapukał bowiem 21-letni Kenijczyk. O tym czy przekroczył progi KS Pensylwania przekonacie się za dwa dni.
W niedzielę wystąpimy w komplecie meczowym BADYL. Tym samym, w którym stawiliśmy czoła Liderowi.

Fot. Archiwum prywatne
Do grona rozczarowanych należy także Bartek Rohala (na zdjęciu). który w roli łucznika wystąpił jeden raz. Tyle samo ile w jesiennych meczach klasy B.
21
