Kalendarium. 7 listopada
Kalendarium. 7 listopada
ROK 1971. Podwórkowa Liga Piłkarska
Tego dnia, w niedzielę o godz.14 na dawnym, pełnowymiarowym boisku przy Szkole Podstawowej w Łajskach rozegrano mecz, w którym Santos w roli gospodarza i Pensylwania jako gość, wystąpiły w pełnych 11-osobowych składach. Grano 2×45 minut.
To był mecz nie tylko o prestiż i potrzebę udowodnienia swych wartości. Grano o niezapisane miano Najlepszej drużyny Łajsk.
W obu zespołach, w rolach głównych wystąpili ich ówcześni liderzy. W Santosie brylowali Andrzej Strzelczak oraz Edward i Waldemar Kurkowscy. W składzie Pensylwanii dominował tercet braci Gronków.
Po zaciętym meczu Pensylwania wygrała różnicą jednej bramki. Do przerwy był remis.
Odręczną relację z tego meczu rozpoczyna zdanie: „mecz był wyrównany a zwycięstwo przypadło drużynie lepszej.” Tyle cytatu.
W pierwszej połowie Pensylwania grając początkowo pod silny wiatr, była skupiona na obronie lecz mimo to szybko straciła gola po strzale piłkarza zwanego „Waldorfem” – najmłodszego z braci Kurkowskich. Santos atakował i miał trzy dobre okazje bramkowe. Po jednej z nich wspomniany Strzelczak, dla kolegów MACIEK, z rzutu wolnego trafił piłką w poprzeczkę. Przy tej okazji dodajmy, że młodszy z braci Strzelczaków miał w tym czasie 18 lat a dwa lata wstecz grał w rozgrywkach o mistrzostwo klasy C w drużynie LZS Łajski. Jako 16-latek strzelił wtedy dwa gole w wygranym 2-1 meczu z Wkrą Pomiechówek.
Wracając do naszego meczu. Po półgodzinie gry wiatr osłabł i goście przystąpili do odrabiania strat. Pod koniec pierwszych 45 minut Michał Gronek w zamieszaniu podbramkowym wykazał się nie tylko refleksem ale też intuicją przy zdobyciu wyrównującej bramki.
Druga część meczu rozpoczęła się od bramki dla Pensylwanii. Jej autorem był najmłodszy z braci Gronków. Bramkostrzelny Longin ograł bramkarza Santosu, który zbyt daleko wybiegł z bramki i strzelił do pustej bramki. Po tym golu Santos rzucił się do ataku. Mimo niekorzystnego wiatru tutejsi rezydenci boiska LZS Łajski mieli przewagę, której efektem była wyrównująca bramka Andrzeja Strzelczaka. W dużej mierze odpowiedzialnym za jej stratę był bramkarz Guba Krzysztof. W przerwie zmienił na tej pozycji Jerzego Góreckiego i też nie rozegrał udanego meczu. W okresie dominacji rywali zapędził się daleko poza własne pole karne, po czym fatalnie wykopał piłkę prosto pod nogi Andrzeja Strzelczaka. Napastnik Santosu nie miał najmniejszych problemów by z ok. 20 m trafić piłką do opuszczonej bramki, doprowadzając do ponownego remisu. Mimo takiego „wielbłąda’ na swym koncie Pensylwania nie ustała w dążeniu do wygranej. Na kilka minut przed końcem meczu dwójkowa akcja braci Michała i Longina Gronków przyniosła im bramkową zdobycz po celnym kopnięciu Michała i wartościową wygraną w tym prestiżowym spotkaniu.
Santos – Pensylwania 2-3 (1-1)
1-0 Kurkowski Waldemar
1-1 Gronek Michał
1-2 Gronek Longin
2-2 Strzelczak Andrzej
2-3 Gronek Michał
Pensylwania: Górecki Jerzy (46.Guba Krzysztof) – Suchenek Andrzej, Gronek Andrzej, Kuska Andrzej (46.Oktaba Grzegorz), Oktaba Zbigniew-Wrzesiński Janusz, Kostrzewa Szczepan (20. Sołtys Jan), Gronek Michał, Fluks Jan, Gronek Longin, Guba Krzysztof (46.Górecki Jerzy)

Fot. Archiwum prywatne.
Na zdjęciu z 6 listopada 1983 – Longin Gronek, strzelec jednej z bramek dla Pensylwanii w meczu z 7.11.1971 r.
69
