Zaduszki. Zdzisław Górecki (1954-2004)

Zdzisław, dla kolegów PIKOT, był sportowcem ambitnym i wszechstronnym. Wspólnie z braćmi: Jerzym i Markiem, a także z synem Tomaszem, spoczywają na wieliszewskim cmentarzu.

Dobrze biegał, nieźle grał w piłkę. W latach młodości słynął ze swej wytrzymałości. Rokrocznie, z łatwością wygrywał klubowe mistrzostwa w biegach długich. Dobrze spisywał się w rywalizacji na dystansach 3 i 5 km, w zawodach lekkoatletycznych organizowanych przez Powiatowe Zrzeszenie LZS w Nowym Dworze Mazowieckim.

Jako piłkarz zaczynał w maju 1968 w drużynie Pensylwanii. Był uczestnikiem historycznego turnieju tzw. dzikich drużyn organizowanego przez KS Legionovia i trenera Jana Michałowskiego. Po tym turnieju został także posiadaczem niebieskiej koszulki z nr 6 na plecach, na której zakup składał się wraz z kolegami z lokalnego podwórka .W swej pierwszej drużynie grał do połowy sierpnia 1971, po czym na czas jakiś przeniósł się do konkurencyjnego Santosu. Do Pensylwanii wrócił po odbyciu służby wojskowej. Latem 1977 włączył się w reaktywację LZS Łajski. Od listopada 1977 do maja 1982 był niezastąpionym i niezawodnym ogniwem we wszystkich meczach Pensylwanii, LZS Łajski i AKS Impet.

W latach 1980-1982 w drużynie Impetu zagrał w 24 meczach klasy B i Pucharu Polski. Nie strzelił żadnej bramki, jednakże raz jeden zdobył prawidłowego gola, którego sędzia przez swoje kolosalne niedopatrzenie nie uznał. Ta kuriozalna sytuacja miała miejsce 23 listopada 1980 r. w kończącym rundę jesienną, wyjazdowym meczu z rezerwami Mazura na bocznym (grząskim) boisku w Karczewie. W końcowych minutach pierwszej połowy, „Pikot” oddał celny strzał z ok. 10m, po którym piłka po minięciu linii bramkowej,  nieszczęśliwie trafiła także w dziurę w siatce i poleciała dalej. Źle ustawiony arbiter, niepomny na protesty piłkarzy gości nakazał wznowić grę rzutem od bramki, nie uznając prawidłowo zdobytej bramki dla Impetu.

W roku 1982 zawiesił buty na kołku. Jedyny wyjątek w tym względzie zrobił dla syna Tomasza. W niedzielę 16 czerwca 1996 r. obaj zagrali w drużynie rezerw Impetu w jego wyjazdowym meczu z drugim zespołem Huraganu Wołomin. Gospodarze pewnie wygrali 4-0, a dla wtedy 42-letniego Zdzisława był to pożegnalny mecz w drużynie z Łajsk.

zdjęcie zrobione 16 czerwca 1996 przed opisywanym wyżej meczem

69
Oceń ten post

Pikot 1

Pikot 1