Lepienie klubowego bałwana (7)

Gdy nie czas na fochy

Co piątkowy felieton redakcyjny

Mija właśnie pierwsza dekada października. Większość z obserwatorów lokalnej sceny sportu amatorskiego raczej jest już pogodzona z faktem funkcjonowania KS Pensylwania. Udowodniliśmy niedowiarkom, że w Gminie Wieliszew jest jeszcze dużo miejsca dla sportowych inicjatyw. Przebrnęliśmy przez tor przeszkód, który jest udziałem niemal każdego beniaminka. Za nami trudny początek. Zaliczyliśmy jedną totalną wpadkę. Przed nami kolejne 4 mecze klasy B. Do zakończenia rundy jesiennej tylko 34 dni.

Po wczorajszym, wieczornym treningu (na załączonym zdjęciu jego niektórzy uczestnicy) odbyliśmy COŚ w rodzaju konsultacji. Wyszło na to, że trener Patryk, jutro musi zagrać w meczu z ASzWoj , ponieważ jak zwykle, taka jest potrzeba chwili. Wolałby jednak, by jego miejsce w roli kierującego zespołem było obok boiska, na ławce rezerwowych, razem z piłkarzami i mocno okrojonym Sztabem.

I tu dochodzimy do sedna. Okazało się, że zbyt liczna grupa doradców, zgromadzona w tzw. zadaszeniu dla trenerów i zmienników, oddalona kilka metrów obok bocznej linii boiska, raczej przeszkadza niż pomaga w podejmowaniu decyzji. Młody szkoleniowiec chce być samodzielnym zarządcą zespołu i tak się stanie.

Być może już w następnym meczu wyjazdowym w Modlinie uda się skompletować skład na tyle, by Patryk nie musiał grać od początki meczu. Bo jutro z Wojskowymi, w roli trenera wystąpi prezes Pensylwanii. Obok niego kiero Artur i kilku piłkarzy rezerwowych. I ten model – trener+kiero+ rezerwowi – pozostanie wzorcowym sposobem na poprawę w tej kwestii.

Czas odrzucić fochy i niedomówienia. Salomonowe rozstrzygnięcie odsuwa członków zarządu od zasiadania obok rezerwowych w czasie meczu.

Teraz nie czas na spory, bo mleko już się rozlało.

Natomiast jutro, jak zwykle. Proza życia. Dariusz pracuje. Andrzej na ławce.

Nie chcę, ale muszę – powiedziałby pewien klasyk.

????????????????????????????????????
70
Oceń ten post

trening wczoraj

trening wczoraj