Żądza na Rządzę
Co piątkowy felieton redakcyjny
Gdy Kiero wyrasta na Głównego Skauta…
Życie nie znosi próżni. Tak przynajmniej nam sądzić po ostatnich transferach do beniaminka z Gminy Wieliszew. W tych kluczowych palce maczał Pan Artur. Wspólnie z partnerką Ewą wciąż nie ustają w dalszych poszukiwaniach piłkarzy z jakością. Takich, co to nogi nie cofną, gdy trzeba COŚ zrobić dla swojego zespołu. Kiedy? Najlepiej teraz w obliczu rewanżu za bolesną przegraną w okresie przygotowawczym.
W sobotę 27 września br. wystąpimy w komplecie meczowym DEYNA. W hołdzie dla Kazimierza Deyny – Wielkiego Piłkarza z lat 60.i 70.ub.wieku.
O godzinie 13 sędzia Grzegorz Gołda da pierwszy sygnał do rozpoczęcia meczu, w którym bynajmniej nie jesteśmy faworytem. Ale to nie oznacza, że czujemy się od gorsi od naszych rywali z Gminy Radzymin. Wręcz przeciwnie. W obozie Pensylwanii trwa mobilizacja. Do gry i wszelkich związanych z nią zdobyczy. Szkoleniowiec Rządzy Pan Marek Łoniewski (na zdjęciu) po ostatnim triumfie nad Mewą nie popadł w nadzwyczajną euforię, lecz jak zwykle zachowuje stoicki spokój. – Spokojnie, przyjedziemy, powalczymy – zapewnia.
Natomiast nam jutro marzą się pierwsze punkty. – Najlepiej trzy- dodaje nasz klubowy Kiero. A inni mu w tym wtórują. Bo oto przestali się głowić, czy zbierzemy skład z jakością. Wreszcie do Pensylwanii zaczęli dołączać piłkarze z bogatym CV. W tym tygodniu deklarację gry w naszym klubie podpisali kolejni uczestnicy naszej wspólnej rywalizacji w drodze po sukces. To też spowodowało, że na wczorajszym treningu było nas więcej niż miejsc w sprawozdaniu jakie właśnie przygotowujemy na okoliczność batalii z Rządzą. W gronie obserwatorów poważny kandydat na zmiennik na pozycji golkipera. Ktoś, kto dawno skończył wiek juniora i należy do licznego grona wychowanków trenera Andrzeja Gronka. Już za tydzień, w październiku ma przystąpić do treningów.
I w tym przypadku to też zasługa Kiero.
11+ 7 rezerwowych. Tym razem tak będzie wyglądała nasza meczowa układanka. Na jej czele Bartosz Bisialski w bramce. W roli konsultanta u boku trenera selekcjonera – Krystian Bralski. Dlaczego? Choćby i dlatego, że wnukowi się nie odmawia, a i „życzliwym” czasami warto dać odrobinę jakiejś pożywki.
Na razie tyle możemy uchylić z tego rąbka tajemnicy. Do jej pełnego ujawnienia potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Bo nie wszyscy nieobecni na teraźniejszych meczach/treningach organizowanych przez KS Pensylwania jeszcze rozumieją, że powinni się z tej absencji wytłumaczyć. Nawet Ci, którym wydaje się, że naszego meczu w ramach 5.kolejki bez nich nie zaczniemy.
Zatem jutro w meczu klasy B, zaspokójmy swe punktowe/bramkowe żądze.
Na Rządzę, Panowie!
Do boju Pensylwanio!

81
