Pożegnanie. Wawrzyniec Oleksiak (1958-2025)

Odszedł na zawsze Wawrzyniec Oleksiak. Człowiek o łagodnej duszy i dobrym sercu. Kolega z boiska i wytrwały kibic. Jeden z prekursorów powstania KS Pensylwania. Ojciec trójki dzieci. Najmłodszy Radosław jest wciąż aktywnym futbolistą.

Pewnie niewielu już pamięta, że w latach chłopięcych nosił miano „Biadżi”. Trwało to doprawdy krótko, ale z takim boiskowym pseudo Go zapamiętamy, bo On sam wytrwał w czynnym uprawianiu  stosunkowo niedługo. Nie był wybitnym talentem, ale te braki nadrabiał ambicją. W naszą pamięć wrył się rozegrany 18 lipca 1972r. Jego bieg na 5 km w którym trzymając się za ręce wbiegli na metę  razem z Grzegorzem KUZYNEM Oktabą w czasie 25 minut i 32 sekund. W klubowych klasyfikacjach zajmował miejsca w drugiej i  trzeciej dziesiątce. Ostatni raz był klasyfikowany w roku 1972.

Dla przyjaciół Wawrzon(Wawrek) był też uśmiechniętym optymistą, który chętnie lgnął do kolegów z sąsiedztwa. Jako dziecko w połowie 1968 roku został włączony do naszej klubowej kadry jako trzeci bramkarz. Żeby go odszukać w klubowych annałach trzeba przewertować mecze w kategorii młodzików. Ówczesny 10-latek już po miesiącu zadebiutował w Pensylwanii w zremisowanym 4-4 meczu z Santosem, zmieniając swego dobrego kolegę i bliskiego sąsiada Adama Sońtę.

Miał przywilej grać w piłkę w dobrym otoczeniu. W Pensylwanii i w szkole. Jego klasa z rocznika 1958 dominowała nie tylko w rozgrywkach szkolnych. Na szkolnym boisku grał w jednej drużynie m.in. z Jankiem Fluksem, Wieśkiem Rusikiewiczem, Mirkiem Pyśkiewiczem, Edwardem Wilgosem i Michałem Miętkiem.

Był stałym bywalcem widowni na meczach w Łajskach. Ale nie tylko. Bywał także na meczach wielu okolicznych klubów.

Był społecznie użyteczny. Sympatyczny i chętny do pomocy. Zwracaliśmy się do niego zawsze wtedy, kiedy trzeba było wałować boisko

w Łajskach. Był posiadaczem ciągnika i z reguły nie odmawiał wykonania tej usługi.

Teraz jest już pewnie na NIEBIAŃSKICH ŁĄKACH i tam też będzie się mógł wykazać. Szkoda, że tak wcześnie przeszedł na tamtą stronę.

Wawrek, My z Pensylwanii dziękujemy Ci za wszystko…

DCF 1.0
50
Oceń ten post

DCF 1.0

DCF 1.0