Lepienie klubowego bałwana (13)

Lepienie klubowego bałwana (13)

COŚ odpaliło

Co piątkowy felieton redakcyjny

Wyszło na to, że uczyniono czary. W felietonie sprzed tygodnia wywróżyłem, że Pensylwania wreszcie odpali. I tak się stało! Pierwszy punkt cieszy i dobrze rokuje na rundę rewanżową. Wygląda na to, że zagraliśmy też dla lokalnej konkurencji. Odebraliśmy dwa punkty ich konkurentom do awansu. Ojciec Pana Michała Wołodyjowskiego zwykł do niego mawiać: jak się nie będą Ciebie bali, to się będą z Ciebie śmiali. Po tym remisie z Pensylwanii podobnie jak z bohatera powieści Henryka Sienkiewicza, też nie powinni pokpiwać. Na przekór niedowiarkom udowodniliśmy, że MAMY POTENCJAŁ by w klasie B nie być tylko dostarczycielem punktów, a PESEL nie jest tu żadną barierą. Zarówno dla piłkarzy, jak też szkoleniowców. Bo jak inaczej nie ocenić wkładu w osiągnięcie tego rezultatu dwójki weteranów: rocznik 1976 i rocznik 1977, występujących pod szkoleniową batutą starszego od nich o jedno pokolenie Autora tego felietonu.

W projekcie PENSYLWANIA 2024-2028 zapisano kanony naszej działalności. Jednym z nich jest niepowtarzalny styl RETRO. Także w dowolnie interpretowanym odniesieniu do wieku zawodników, jak również do kompletów piłkarskich przywdziewanych w meczach przez reprezentantów KS Pensylwania. W starciu z Liderem Zakroczym po raz pierwszy wystąpiliśmy ubrani w zestaw o nazwie BADYL. I tylko nieliczni mogą się domyślać, że jego nazwa może się kojarzyć z boiskową ksywą wychowanka klubu z Łajsk, piłkarza z duszą i charakterem, łowcy bramek ale też (rzadko) bramkarza w meczach zespołów od trampkarzy do oldbojów.

W kwestii poszerzania kadry możemy na razie sobie gdybać lub epizodycznie zastanawiać się czy nasz były gwiazdor rocznik 1971 przyjmie zaproszenie do współpracy bądź wspólnej gry pod odkurzonym przed rokiem szyldem. Jeśli powie TAK, to mimo to pozostanie dużo młodszy od powołującego go do gry trenera selekcjonera.

I nie o wiek w tym wszystkim chodzi. Długowieczni Latynosi na ławce trenerskiej – Jorge Fossati ur.1952 i Marcelo Bielsa ur.1955, od dawna udowadniają, że chcieć  znaczy móc. Nikt bez potrzeby nie zagląda w ich metrykę. Liczy się fachowość. Piłka południowoamerykańska jest wymagająca i żądna sukcesu. Od najmłodszych lat kibicuję Argentynie i Urugwajowi. Właśnie w tej kolejności klasyfikuję moje piłkarskie upodobania, oparte na technice użytkowej, dyscyplinie taktycznej i wzajemnemu poszanowaniu na linii trener-zawodnik.

A schodząc na sam dół ligowej piramidy zauważamy, że tych prawideł nie zmienią grupowe podszepty ani bojkotowanie należnych płatności. I tu też gra idzie o pieniądze. Tyle że o nasze, własne, przelewane na konto klubu, w którym się kopie piłkę lub strzela z łuku.

Jeśli ktoś z grona złowróżbnie szepcących myśli inaczej, że COŚ tu może dziać się bez kosztowo, powinien wybrać inne miejsce na uprawianie futbolu lub łucznictwa. Albo inną formę komunikacji w relacji interpersonalnej.

Fot. Ewa Szpak

Na zdjęciu od lewej: przed rozpoczęciem meczu z Liderem. Trener –selekcjoner Andrzej Gronek i rezerwowi: Rafał Sidun, Bartłomiej Schmalz, Kamil Głuśniewski oraz grający w tym spotkaniu przez 90 minut Patryk Olszewski

Autorką zdjęcia jest Pani Ewa Szpak

25
Oceń ten post

ławka i agro11

ławka i agro11