Gdy pięciu nie przyjeżdża na mecz
Gdy pięciu nie przyjeżdża na mecz
Pensylwania przegrała po raz 9. Do 78 minuty Wisła prowadziła z przewagą zaledwie jednej bramki. W końcówce meczu drużynie Pensylwanii zabrakło sił i zmienników.
Przed meczem w szatni beniaminka było trochę zamieszania. Trener selekcjoner Andrzej Gronek musiał znów zderzyć się z B-klasową rzeczywistością. Otóż okazało się, że w awizowanym składzie zabraknie 5 piłkarzy z meczowego protokołu. Być może to wczesna pora rozpoczęcia zawodów, sprawiła, że nie dotarli na godz.10. Niespodziewanie i nagle kadra przyjezdnych z Łajsk skurczyła się do 12 piłkarzy. Trzeba było sobie z tym radzić.
Gospodarze wygrali zasłużenie Wypracowali kilkanaście sytuacji strzeleckich, z których wykorzystali pięć. Zwłaszcza w drugiej odsłonie meczu ich przewaga była wyraźna. Jednak pierwsze 45 minut meczu w Jabłonnie w wykonaniu Pensylwanii było umiarkowanie poprawne. Jedynego gola stracili w 30’ po oskrzydlającej akcji Wisły ich lewą flanką i płaskim podaniu po środka bramki. Gracz Wisły z nr 10 tylko przystawił nogę i to wystarczyło, by piłka znalazła się w siatce Pensylwanii; w tej akcji naszym obrońcom zabrakło szybkości i determinacji. Dość szybko nadarzyła się okazja do wyrównania straty. W 37’ Skakluk Krzysztof omal nie strzelił wyrównującej bramki. Piłka po jego uderzeniu z okolic linii pola karnego otarła się o słupek.
W drugiej połowie zespół z Gminy Wieliszew po strzeleniu kontaktowego gola ze stałego fragmentu gry w 60’(Dominik Grabowski – asysta Krzysztof Karwowski) ambitnie utrzymywał jedno bramkowa różnicę do 78’. Wtedy to – tracący siły do gry i pozbawieni zmienników – goście stracili dwa gole, jeden po drugim (78’;79’) i trzeci, po kuriozalnej „świecy” w 89’ .
Wisła Jabłonna- Pensylwania 5-1(1-0)
Bramki: Grabowski 60’ – 30’, 52’, 78’, 79’ 89’
Bisialski – Jakóbczak, Derbin, Grabowski, Dłutek, Urbański, Chorostowski © Karwowski, Jacenko , Skakluk, Sarnes (55.Białowąs).
Sędziował (dobrze) Maksymilian Kowalski
Autorką zdjęcia jest Pani Ewa Janiszewska

Na zdjęciu: Krzysztof Karwowski (przy piłce) w meczu z Wisłą Jabłonna zarobił trzecią żk, ale przede wszystkim popisał się asystą przy bramce Dominika Grabowskiego
66
