Lepienie klubowego bałwana (8)
Nieusprawiedliwiona niestaranność
Co piątkowy felieton redakcyjny
Czasami zdarza się, że zabraknie nam cierpliwości. Cechy pożądanej zwłaszcza wobec przypadków powtarzającej się niestaranności. Trudno się pogodzić z sytuacją nr 1, w której po kilku tygodniach oczekiwania, nie udało się potwierdzić do gry pewnego nastolatka, bo w zaświadczeniu lekarskim zabrakło magicznego stwierdzenia. Zgoda na dopuszczenie zawodnika w drużynie z seniorami miała otworzyć ambitnemu piłkarzowi bramy klasy B. Nie udało się. Zawiodło przekonanie, że lekarz wie. Słowo zdolny miało wystarczyć. Ale stało się inaczej. Trzeba znów czekać. Tym razem tylko 4 tygodnie. Do dnia, w którym to kalendarz da znać, o tym, że nadszedł ten upragniony dzień 16 urodzin.
Z kolei sytuacja nr 2 ma związek z jeszcze świeżymi śladami pobicia Pensylwanii przez wojskowych z Rembertowa. Rzecz dotyczy niestaranności arbitra tych zawodów podczas sporządzania sprawozdania sędziego. Delikatnie rzecz ujmując to boiskowy rozjemca dwukrotnie minął się z prawdą, podając nieprawdziwe dane strzelców bramek. W ten sposób Rafał Sidun pozostał niezauważony jako skuteczny wykonawca rzutu karnego dla Pensylwanii, a niefortunnie interweniujący Krzysztof Skakluk uniknął przykrego wpisu o autorze gola samobójczego dla drużyny ASzWoj.
Na szczęście Pan sędzia nie zapomniał o dokonaniu wpisu do tego sprawozdania w punkcie 6.Kontuzje. Opisując przykry przypadek Mathijsa Brommera w 4 minucie gry, stwierdził w nawiasie (prawdopodobnie doznał kontuzji kolana, wyskoczyła mu rzepka, wyglądało to masakrycznie). I te ostatnie trzy słowa doskonale oddają odczucia jakich my doznaliśmy, po obserwacji pojedynku, w którym beniaminek z GMINY WIELISZEW został przejechany (czytaj: sprasowany) przez wojskowy walec. I w tym przypadku też zawiniła grupowa nieusprawiedliwiona niestaranność. W grze. A właściwie jej nieudolnym pozorowaniu. Sytuacja nr 3.

Na zdjęciu: moment ukarania żółtym kartonikiem zawodnika drużyny gości Pawła Leszczyńskiego przez arbitra Artura Lubeckiego w doliczonym czasie pierwszej połowy meczu Pensylwania- ASzWoj
73
