Lepienie klubowego bałwana (6)
COŚ między Robin Hoodem a Wilhelmem Tellem
Co piątkowy felieton redakcyjny
Łucznictwo. Skąd taka sekcja w działalności KS Pensylwania? Być może z potrzeby dokonania w klubie sportowym zmaterializowanego wyboru dyscypliny towarzyszącej wszechwładnemu futbolowi. Polski futbol na nowożytnych Olimpiadach już trzykrotnie zajmował medalowe miejsce na podium. Piłkarze wywalczyli jedno złoto(Monachium 1972) i dwa srebra (Montreal 1976; Barcelona 1992).
W tym porównaniu sprzyjanie sportowi o podłożu niemal kultowym, to jak obstawianie rezultatu nigdy nie odbytego pojedynku strzeleckiego z użyciem strzały/bełtu między łucznikiem Robin Hoodem a kusznikiem Wilhelmem Tellem – mistrzami słynącymi z celnego oka opisanymi na stronach powieści dla młodzieży. Mamy świadomość, że łucznictwo pozostaje nadal sportem niedocenianym, mimo, że jest dyscypliną olimpijską. Tu się zdobywa drogocenne medale Igrzysk Olimpijskich. W relacji z piłką nożną polskie łucznictwo ma skromniejszy dorobek. Jedynie Irena Szydłowska ze stołecznego Drukarza w Monachium w 1972 r. zdobyła srebrny medal indywidualnie. Do tego jednak ubogiego dorobku polskie łucznictwo dorzuciło medal brązowy drużynowo podczas XVI Olimpiady w Atlancie w 1996 roku. Członkinią tego medalowego teamu była Pani Iwona-Dzięcioł Marcinkiewicz (na zdjęciu, z lewej). Była zawodniczka Drukarza była gościem specjalnym zawodów na obiektach tego klubu w Parku Skaryszewskim w dniu 21 września br, na których byliśmy w roli obserwatorów razem naszymi animatorami tego szlachetnego sportu. Z jej obecności skrzętnie skorzystała (też widoczna na tym zdjęciu, z prawej) Pani Ewa Szpak, która w dłuższej rozmowie ze wspomnianą wcześniej medalistką olimpijską wypytywała o szczegółowe informacje na temat funkcjonowania i organizacji sekcji łucznictwa w klubie sportowym.
Cóż zatem? Spróbujemy się uczyć od innych. W pobliżu mamy Drukarza, Marymont, Rokis Radzymin i klub z Nowego Dworu Mazowieckiego. Na ile z tego skorzystamy?
Czas pokaże.
Staramy się na różne sposoby popularyzować łucznictwo w Gminie Wieliszew. Zachęcamy do udziału w nauce i pokazach strzelania z łuku. Za kilka miesięcy zamierzamy przystąpić do Polskiego Związku Łuczniczego. Możliwe, że poniesiemy przy tym konieczne wydatki, składki, licencje, opłaty startowe i inne tego rodzaju daniny.
Damy radę.

79
