Bez punktów na półmetku

Beniaminek z Gminy Wieliszew kontynuuje nieszczęsne pasmo boiskowych niepowodzeń. Na półmetku rozgrywek Pensylwania jest czerwoną latarnią tabeli. Bez choćby jednego punktu. Doszukując się pozytywów, zauważmy, że cieszą postępy ambitnego Szymona Dłutka (na zdjęciu, w czerwonym stroju, na bliższym planie drugi z lewej) i rozsądna postawa rutynowanego Krzysztofa Skakluka (na zdjęciu, na bliższym planie, pierwszy z prawej)

Autorką zdjęcia jest Pani Ewa Grzegorzewska.

W sobotnim meczu 5.kolejki podopieczni trenera Marka Łoniewskiego bezlitośnie wykorzystali luki w defensywie Pensylwanii. Przypadkowe zestawienie linii obrony sprzyjało tym bramkowym stratom. Na przeszkodzie w odniesieniu wyższej wygranej gości z Załubic stanął dobrze broniący Bartosz Bisialski. Gospodarzom spotkania na osłodę pozostał honorowy i długo wyczekiwany gol niesfornego Bartłomieja Schmalza. Skomentujmy go zatem: Bartek wreszcie!

Przyjezdni okazali się zespołem lepszym i dojrzalszym. Szybko uzyskali prowadzenie (13’) po nierozważnym wycofaniu piłki do bramkarza przez Bartka Schmalza. W efekcie tego zagrania  goście przejęli piłkę a celnym trafieniem nr 1 popisał się Paweł Mędelewski. Ten sam zawodnik strzelił także drugą bramkę dla teamu trenera Marka Łoniewskieo. Jego powtórne trafienie (36’) poprzedził wyrównujący gol (35’) wspomnianego Bartka. Niestety, radość gospodarzy na tą okoliczność trwała krótko. Po kolejnych trzech minutach padł gol nr 3 dla Rządzy po Stałym Fragmencie Gry (SFG) i obciąża konto defensywy Pensylwanii. Stało się tak, gdyż mimo obecności tuż obok kilku naszych rosłych piłkarzy, dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło na głowę kapitana drużyny Damiana Nowaczuka, który silnym uderzeniem z pola bramkowego umieścił piłkę w siatce gospodarzy.

Na zakończenie I połowy rywale mieli jeszcze jedną doskonałą szansę na podwyższenie rozmiarów prowadzenia w meczu ale przestrzelili (SFG) rzut karny (45’) podyktowany za faul Krzysztofa Skakluka.

W drugiej połowie padła tylko jedna bramka. I znów z SFG. W 67’ sędzia Grzegorz Gołda po raz drugi w tym meczu wskazał na punkt karny dla Rządzy po niefrasobliwym faulu Wiktora Jakóbczaka. Tym razem skutecznie wykorzystany przez Piotra Szwedzika, który nie zwykł marnować takich okazji. Na marginesie tej straty dodajmy, że zanosi się na to, że sprawca faulu  kolekcjonuje ostrzeżenia, bowiem zbiera je nadzwyczaj szybko. W swym drugim występie w klasie B otrzymał drugą żółtą kartkę i z dwoma na koncie przewodzi klubowemu rejestrowi dyscyplinarnemu. Trzeba wiedzieć, że trzeci kartonik w tym kolorze skutkuje indywidualną karą 20 zł.

W teamie gospodarzy zagrało jedynie 12 piłkarzy. Brak rezerwowych był dokuczliwy i kompletnie pozbawił Pensylwanię możliwości dokonywania wymiany mających braki kondycyjne zawodników. W tym kontekście wynik rywalizacji w drugiej połowie trzeba uznać za przyzwoity.

 

  1. Rzecz nie tylko dla socjologów. Analizując przyczyny absencji na meczu zabawimy się w wyliczankę. Zaszkodziły nam:
  1. odmowy gry pracujących w soboty (5 zawodników),
  2.  kontuzje/niedyspozycje (5),
  3. beztroska w dotrzymaniu obietnicy (1),
  4. bez podania przyczyny nieobecności (3)
  5. wyjazdy domowe/wypoczynkowe (2)
  6. studia/szkoła (1)
  7. falstart /ustawiczne wynajdywanie przeszkód (5)

 Pensylwania – Rządza 1-4 (1-3). Bramki: Schmalz 35’ – Mędelewski 3’;36’; Nowaczuk 39’.;Szwedzik 67’

Bisialski – Jakóbczak żk 67’, Skakluk żk 60’, Derbin żk 42’, K.Głuśniewski © – Urbański, Chorostowski, J.Stawinoga, Dłutek – Schmalz, M.Wawszczak (67.B.Wawszczak)

97
Oceń ten post

dobre foto skakluk i dłutek

dobre foto skakluk i dłutek